Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Elbląg & Elbing Lotnisko Eichwalde

Lotnisko Eichwalde

Z obiektami latającymi mieszkańcy Elbinga zetknęli się już w dziewiętnastym wieku, ale za początek „ery lotniczej” uważa się sierpień 1912 roku, kiedy na polu nad rzeką Fiszewką wylądował lecący do Królewca samolot typu „Taube” pilotowany przez Stiefvattera.

 Po zatankowaniu, wzbudziwszy uprzednio zrozumiałą sensację, maszyna odleciała. Łąka w miejscu zwanym Wansau, przy moście kolejowym stała się pierwszym polem wzlotów, na którym raczej okazyjnie lądowały aeroplany. Miejsce nie nadawało się na budowę lotniska, ze względu na podmokły grunt okresowe zalewanie terenu. 

Początki

W 1915 miasto wykupiło majątek Eichwalde i prywatne grunty leżące na południe od toru kolejowego (104 hektary) za niebagatelną kwotę 400 tys. marek z przeznaczeniem na lotnisko. Obiektem zainteresowała się armia, która przejęła go. Błyskawicznie wyrównano teren przygotowując trawiaste pole wzlotów, drogi kołowania i dojazdowe, wzniesiono budynki i hangary. Wytoczono też ulicę, poprowadzoną obok fabryki lokomotyw Schichaua, nazwaną oczywiście Fliegerstraße (Lotnicza). Na lotnisku powstała szkoła pilotażu, gdzie umiejętności lotnicze zdobywali także mieszkańcy Elbląga. Obok lotniska, przy Eichwalder Weg (Dębowa), powstało osiedle domków jednorodzinnych, w którym zamieszkało wiele osób związanych z lotniskiem.

Zakończenie Wielkiej Wojny oznaczało znaczne ograniczenie działalności lotniczej w mieście. Zgodnie z dyrektywami Traktatu Wersalskiego, likwidującego niemieckie lotnictwo wojskowe, zniszczono wiele płatowców i silników, zburzono część budynków.

pliki/2012/7/1/640_01.jpg

Przed zagładą obiekt uratowała firma Komnick, która wykupiła i przebudowała hangary na hale produkcyjne maszyn rolniczych. Wraz z faktycznym zamknięciem lotniska pracę straciło ponad sto osób zatrudnionych bezpośrednio i pośrednio przy jego obsłudze. Przez kilka lat Eichwalde było bardziej pastwiskiem dla krów i owiec niż lotniskiem.

Sytuacja zaczęła poprawiać się po 1925 roku, kiedy powstały niemieckie linie lotnicze Lufthansa. Uruchomiono linię lotniczą łączącą Berlin i Gdańsk z Królewcem. Pierwszym samolotem, codziennie kursującym na tej trasie był zasłużony także dla polskiego lotnictwa Junkers F13.

pliki/2012/7/2/640_02.jpg

Specjalnie dla nowej trasy z Berlina do Moskwy ( samoloty Fokker F III) przygotowano oświetlenie pasa startowego.

Pomimo ciężkich czasów, do miasta przylatywała samoloty na bardzo popularne w całej Europie pokazy lotnicze. W pokazach brali także udział piloci z Elbinga, startujący na uratowanych przed zniszczeniem samolotach Albatros i Schwalbe[1]. Imprezy były nagłaśniane przez prasę i ściągały tłumy ludzi. W pokazach uczestniczyły największe sławy lotnictwa, jak Ernst Udet[2], Gerhard Fieseler[3] czy pilotka Elly Beinhorn. Zwłaszcza pokazy Udeta zachwycały widzów niezwykłymi umiejętnościami i brawurą. Potrafił w locie odwróconym tuż nad ziemią chwytać chusty zatknięte na drągach czy lądować bokiem. W pokazach brali udziale elbląscy lotnicy: Waldeck i Gerhard ( który zginął śmiercią lotnika).

Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych lotnisko zaczęło wracać do życia. W dużej mierze było to spowodowane niezwykłymi osiągnięciami szybownika Ferdinanda Schulza, który startując z pobliskiego Malborka  bił rekordy świata na własnoręcznie skonstruowanych szybowcach. Elbląscy szybownicy i lotnicy w większości należeli do Der Elbinger Fliegerbund ( Elbląski Związek Lotniczy).

W części „Hal Komnicka”, które ze względu na kłopoty finansowe nie były wykorzystane, ulokowano szybowce i ośrodek szkoleniowy. Pojawiało się też coraz więcej samolotów. Były to między innymi samoloty pasażerskie Dornier DoB Merkur, Fokker F-VII, Rohrbach ro-VII,  potem Ju 52, Heinkel He 70, samoloty treningowe i sportowe: Klemm L25, L35, Bücker Bü 131B Jungmann, Bücker Bü 133 Jungmeister, Bücker Bü 181 Bestmann, DFW C.V. Messerschmitt Bf 108 Taifun, szybowce Grunau Baby, Kranich. Potem dołączyły maszyny wojskowe: Dornier Do 17, Junkersy Ju 87 Stuka i Ju 88, Heinkel 111, Henschel Hs 123, Henschel Hs 126, Messerschmitty Me 109 i 110, Focke-Wulf  Fw 190, Siebel Si 204 i zapewne cała masa innych.

Port lotniczy obsługiwał coraz większą liczbę pasażerów. Z Eichwalde można było lecieć do nieodległych Królewca, Olsztyna, Malborka, a także dalej, do Słupska, Wystruci, Szczecina i Berlina. Rozpatrywano także połączenia do Szwecji oraz do Warszawy, aczkolwiek ten ostatni pomysł szybko upadł ze względu na niską atrakcyjność i wysokie koszty.

Gwałtowny rozwój lotniska Eichwalde

Prawdziwy bum lotniczy rozpoczął się w Elblągu po dojściu Hitlera do władzy. Po raz pierwszy przyleciał on do miasta 5 kwietnia 1932 roku, co zostało udokumentowane na fotografii.

pliki/2012/7/3/640_03.jpg

Kolejna wizyta kanclerza nie przebiegła już tak gładko. Relacjonuje to Hans Joachim Pfau: Przy drugiej, Ju 52 wylądował za daleko na południe i utonął w nasiąkniętym wodą podłożu. Hitler ze swoim sztabem musiał iść pieszo. Ponieważ maszyna musiała być wieczorem gotowa do startu, zaalarmowano straż pożarną. Ona jednak również nie była w stanie dojechać do samolotu z powodu bagnistego terenu. Zaczęto wbijać pale dla wyciągnięcia samolotu przy pomocy windy. Pale łamały się a maszyna stała w miejscu. Wtedy Pan Gosch opracował plan. Do lewej i prawej strony maszyny przymocowano liny. Do każdej przydzielono po 50 mężczyzn. Reszta poszła do ogona. Pod koła podkładano ciągle nowe belki aby Ju 52 nie zapadał się dalej. W ten sposób maszyna znalazła się gotowa na starcie.

Znajdujące się na terenie lotniska opuszczone hale zajęło na swoje potrzeby wojsko, a w 1935 roku obiekt został przez nie przejęty w całości.

Jako, że obiekty były w dość dobrym stanie, zakwaterowano w nich przybywające do miasta nowe pododdziały formującej się 21 Dywizji Piechoty. Rozpoczęto także prace budowlano remontowe, które objęły baraki mieszkalne, hale, magazyny ( w tym powiększono magazyny materiałów pędnych i smarów oraz sprowadzono nowoczesne pompy), drogę startową, ogrodzenia i inne. W pobliżu wzniesiono także szereg domków dla wojskowych i pracowników cywilnych lotniska. Ówczesna prasa z wielką satysfakcją rozpisywała się o działaniach na  Flugplatz Elbing-Eichwalde zum Fliegerhorst ( lotnisko i baza lotnicza Elbing Eichwalde).

Liczne pokazy lotnicze, oraz legenda „niezwyciężonego” kajzerowskiego lotnictwa zawsze przyciągały adeptów latania do Eichwalde. Po dojściu do władzy narodowych socjalistów szkolenie lotnicze stało się jednym z priorytetów wychowawczych. Zachęcano chłopców - członków HJ do rozpoczęcia latania już w szkole podstawowej. W planie nauki znalazła się budowa moteli latających, wizyty na lotnisku i przeloty.

Wspomina Hans Joachim Pfau: W Eichwalde były także loty dla publiczności. Przed wojną uczniowie, którym rodzice zafundowali lot, maszerowali na lotnisko ze swoim  nauczycielem. Co chwila startował Ju 52. Mimo tego chłopcy musieli długo czekać zanim znaleźli się w maszynie, bo chętnych było niesłychanie wielu. „Bohaterowie” cichli w samolocie i większość po lądowaniu wysiadała blada. Taki lot nad miastem był wtedy ogromnym przeżyciem. Niestety większość niewiele widziała, bo samolot miał tylko kilka niewielkich okien. Wielu musiało w samolocie stać trzymając się skórzanych uchwytów zwisających z sufitu, podobnie jak w tramwaju. Wszyscy byli szczęśliwi mając twardą ziemię pod nogami, po podskokach lądującej na trawie maszyny.

 Starsi, po pozytywnym przejściu badań medycznych (stosowano bardzo ostre kryteria uwzględniające potrzeby przyszłej wojny)  wstępowali do Nationalsozialistisches Fliegerkorps (NSFK - Narodowosocjalistyczny Korpus Lotniczy), gdzie realizowano szkolenie spadochronowe i szybowcowe. W Elblągu działał Standarte 3 NSFK, który łączył działania z Der Elbinger Fliegerbund oraz z wojskową szkołą pilotażu podstawowego Flugzeugfuhrerschule A, a później także B.

Szkolenie odbywało się najpierw na trenażerze a potem szybowcach dwuosobowych

pliki/2012/7/4/640_04.jpg

 i jednoosobowych.

pliki/2012/7/5/640_05.jpg

Start następował zazwyczaj dzięki wyciągarce linowej, dającej możliwość przelotu na pułapie 200 do 400 metrów. W ciągu dnia lotnego startowano od 70 do 100 razy. Bardziej zaawansowani szybownicy wykonywali przeloty na pułapie powyżej tysiąca metrów, także do lotnisk w Malborku, Ornecie a nawet Królewcu. W kursach, zwłaszcza letnich, uczestniczyło często po stu młodych ludzi w jednej grupie.

Kolejny etap odbywał się już pod okiem wojskowych, w szkołach lotniczych. Mogli z nich także korzystać w okresie wakacyjnym wyszkoleni na szybowcach członkowie Hitlerjugend. Po kursie teoretycznym, obejmującym budowę płatowca, silnika i instrumentów pokładowych, podstawy nawigacji i meteorologii rozpoczynano loty z instruktorem.

pliki/2012/7/6/640_06.jpg

Młodzi lotnicy po starcie kierowali się nad rejon Żuław lub Wysoczyzny Elbląskiej unikając niebezpiecznych zderzeń z ptakami oraz skarg mieszkańców na hałas ( tuż przed wojną i w jej czasie władze przestały na to zwracać uwagę).

Lotnisko w Elblągu stało się miejscem wielu wydarzeń lotniczych. W sezonie odbywały się kilkakrotnie zawody szybowcowe bądź samolotowe. Elbląg był najczęściej lotniskiem etapowym bądź punktem kontrolnym. Panujące często na lotnisku trudne warunki pogodowe ( mgły) oraz podmokłe pole startowe utrudniały przeloty bądź były przyczyną wielu mniej lub bardziej niebezpiecznych zdarzeń lotniczych. Tak też było w trakcie zawodów szybowcowych „Wespreussische Röhn[4]” rozgrywanych w maju 1938 roku: Piloci szybowców z Prus Wschodnich i Gdańska mieli na otwarcie Westpreussische Röhn pogodowego pecha – docelowy lot do Elbląga niemożliwy.

Pogoda uniemożliwiła duże zawody maszyn bezsilnikowych. Niektórzy zawodnicy, już w wieczór poprzedzający zawody, przygotowali swoje maszyny do startu. Niestety wielka chmura i warunki atmosferyczne nie pozwoliły pilotom na start. W głównej mierze piloci startujący w zawodach to młoda kadra NSFK - Nationalsozialistisches Fliegerkorps

Po paru próbach wyniesienia kilku szybowców na odpowiednią wysokości, piloci musieli niestety stwierdzić, że widoczność przez chmury i deszcz jest tak ograniczona, że uniemożliwia to sportową rywalizację i może być niebezpieczne. - Przeczytać można było w relacji w Westpreussische Zeitung.

Rok później nie było lepiej. Z powodu braku wiatru większość z liczącej 20 szybowców grupy musiała lądować w pobliżu Pasłęka, a jeden z szybowców się rozbił. Tym razem żaden z pilotów nie odniósł obrażeń.

pliki/2012/7/7/640_07.jpg

Elbląscy lotnicy korzystali także z punktów startowych w Prusach a także w Niemczech.

pliki/2012/7/8/640_08.jpg

Znamy także z opisów problemy lotników zawodowych i wojskowych. W różnych punktach miasta i w jego okolicach rozbijały się maszyny szkolne i bojowe. Władze i prasa najczęściej nie komentowały tych zdarzeń, ale zapisały się one w pamięci elblążan. Wspominano między innymi francuskiego pochodzenia samolot transportowy („kolekcjonerzy” zachowali francuskojęzyczne tabliczki znamionowe), który rozbił się, podchodząc do lądowania we mgle na obrzeżach Eichwalde, co spowodowało pożar kilku szop i altanek, czy też katastrofę samolotu szkolnego w rejonie Gross Wesseln ( obecnie Kamionka), w wyniku której życie stracił instruktor i nastoletni pilot. Z okresu wojennego wiadomo też o lądowaniu silnie postrzelanej przez rosyjskie samoloty Dakocie (najprawdopodobniej niemiecka zdobycz wojenna) ewakuującej kobiecy personel szpitalny z Litwy, która została znacznie uszkodzona podczas lądowania.  

Autorowi nie znane są dane określające ilość wykształconych na lotnisku szybowników i pilotów, ale można domniemywać, że do zdobycia lotniska przez Rosjan w 1945 roku, było ich wiele tysięcy. Szlify lotnicze zdobywał tu także w 1942 roku as Willi Reschke, który w ostanim okresie wojny zestrzelił 27 samoloty. Zdobywcą Liści Dębu do Krzyża Rycerskiego był latający na Ju 88 Kurt Dahlmann.

Lotnictwo uświetniało także rozmaite uroczystości miejskie i państwowe. Do najważniejszych należały kwietniowe parady związane z dniem urodzin Hitlera

pliki/2012/7/9/640_09.jpg

a także dzień Wehrmachtu, gdzie zazwyczaj prezentowano je na placu Fryderyka Wilhelma lub Ericha Kocha.

pliki/2012/7/10/640_10.jpg

 Wojenne losy lotniska Eichwalde.

W niemieckim planie wojny przeciw Polsce lotnisko Eichwalde znalazło także swoje miejsce. Na rozbudowanym lotnisku znalazła się radiowa stacja naprowadzająca samoloty oraz nowe baraki dla jednostek obsługi i lotniczych „gości”. Wykopano doły na bomby oraz zainstalowano nowe zbiorniki na paliwo lotnicze.

W maju 1939 roku przebazowano na lotnisko eskadrę sztabową (9 maszyn Dornier Do 17 Z-2) tworzącą trzon Kampfgeschwader[5] 3 Blitz z dowódcą, pułkownikiem Wolfgangiem von Chamier-Glisczinskim.

pliki/2012/7/11/640_11.jpg

Samoloty intensywnie ćwiczyły przeloty indywidualne i grupowe, bombardowania ćwiczebne oraz dokonywały wypadów rozpoznawczych nad Polskę.

Wieczorem, 31 sierpnia 1939 przebazowano na Eichwalde I. Gruppe Sturzkampfgeschwader[6] 1 pod dowództwem majora Wernera Rentscha, (w rzeczywistości obowiązki dowódcy podczas pobytu dywizjonu w Elblągu pełnił kapitan Paul-Werner Hotzel, 

pliki/2012/7/12/640_12.jpgpliki/2012/7/12/640_12a.jpg

gdyż major… spadł ze schodów), wyposażoną w 38 Sztukasów. Pierwszy atak miał na celu zniszczenie kabli elektrycznych prowadzących do ładunków wybuchowych na moście na Wiśle, w Tczewie. Samoloty miały także przeprowadzić ataki na dworzec kolejowy i elektrownię.

1 września, o 4.26, pomimo niezwykle gęstej mgły 3 Sztukasy pod dowództwem porucznika Dilley’a poderwały się z Eichwalde i wykonała przelot na minimalnej wysokości, niszcząc celnym atakiem przewody elektryczne ( polscy saperzy szybko je naprawili).

pliki/2012/7/13/640_13.jpg

Kolejne grupy startowały w krótkich odstępach. We mgle załoga jednego z samolotów uderzyła w jedno z wzgórz Wysoczyzny Elbląskiej a maszyna natychmiast eksplodowała. W kolejnych dniach Sztukasy najprawdopodobniej brały udział w ataku na Westerplatte. Dwusilnikowe Dorniery atakowały cele na Pomorzu i Mazowszu, w tym miasto Różan nad Narwią i chroniące go forty. 

Po przesunięciu się frontu z dala od Elbląga, Eichwalde powróciło do roli placówki szkolnej i etapowej. Znajdowały się tu szkoły pilotażu typu A/B ( nr 51,123 i 125) oraz C (od początkowego do zaawansowanego)).

pliki/2012/7/14/640_14.jpg

Na stanie znajdowało się od kilkunastu do kilkudziesięciu samolotów szkolnych różnych typów. Od 1944 roku  lotnisko bazowe grupy transportowej Nord. Po kilka dni gościły przebazowujące się eskadry i pułki lotnicze Luftwaffe.

Obsługę obiektu tworzyło komando nr 5, a potem nr 2. W jego skład wchodziła kompania wartownicza, pododdział techniczny, łączności, zaopatrzeniowy i sanitarny. W 1943 roku wzmocniono obronę przeciwlotniczą obiektu, wyposażając ją także w słynne armaty przeciwlotnicze kalibru 8,8 cm. By chronić Elbing przed nalotami Brytyjczyków i Amerykanów, w rejonie Mierzei Wiślanej rozmieszczono stacje radarowe, na przyklad typu Fumo See.

W czasie walk o miasto Eichwalde było jednym z głównych punktów obrony, a jego fragmenty kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. W wyniku walk zniszczono szereg obiektów,  w tym część hangarów oraz znajdujące się na lotnisku samoloty i pojazdy.

pliki/2012/7/15/640_15.jpg

Ostatecznie obiekt został zdobyty przez Rosjan 6 lutego 1945 roku. 

Więcej informacji o samolotach z lotniska Eichwalde znajduje się w nowej książce Edwarda Jaremczuka oraz w przygotowywanych kolejnych artykułach na tej stronie internetowej.

Źródła:

1. Lockemann T.: Deutschlands Städtebau. Elbing.  Herasgegeben vom Magistrat Elbing, Dari Verlag 1926. Elbląska Biblioteka Cyfrowa.

2.Andrzejewski M.: Historia Elbląga tom IV, Wyd. Marpress, 2002,  s 71-78, 145-147,

3. Jaremczuk EJ : Pierwszy dzień II Wojny Światowej. Główne zadania niemieckich samolotów bojowych startujących z lotniska w Elblągu. Rozprawy Naukowe i Zawodowe Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu. Zeszyt 10. Wyd. PWSZ Elbląg, 2010.

4. Stężała TM: Lotnisko w Elblągu na tle walk o miasto w 1945 roku. Rozprawy Naukowe i Zawodowe Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu. Zeszyt 10. Wyd. PWSZ Elbląg, 2010. {T.S}

5. Agejczyk T: Pruski Ikar - Ferdinand Schulz, Magazyn Elbląski nr 21/2011. Wyd. Uran

6. Jaremczuk E. Lotnisko w Elblągu we wrześniu 1939 , Magazyn Elbląski nr 12/2009. Wyd. Uran

5. Wespreussische Zeitung. Roczniki. Elbląska Biblioteka Cyfrowa. {W.Z}

6. Strona Internetowa: Elbląg Moje Miasto.{H.J.Pfau}

 


[1] Tak jest w oryginale relacji. Ponieważ taki samolot nie występował w tym czasie, chodzi zapewne o ryp Taube.

[2] Ernst Udet - był asem pierwszej wojny światowej ( 62 zestrzelenia), po wojnie uczestniczył w pokazach lotniczych i odbudowywał Luftwaffe. W 1941 roku popełnił samobójstwo. W drodze na jego pogrzeb zginął niemiecki as lotniczy Werner Mölders

[3] Gerhard Fiesler - as lotniczy pierwszej wojny światowej, lotnik -akrobata, konstruktor lotniczy i właściciel firmy lotniczej. Z jego zakładów pochodził między innym słynny samolot Fieseler Fi 156 Storch.

[4] Pasmo górskie w środkowych Niemczech, gdzie latał Ferdinand Schultz.

[5] 3 Pułk lotnictwa bombowego „Błyskawica”. Samoloty eskadry sztabowej miały na kadłubach wymalowany herb Elbląga.

[6] Eskadra lotnictwa szturmowego - wyposażona w bombowce nurkujące Ju - 87 B.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 48 gości 

Site Language


Strona główna Elbląg & Elbing Lotnisko Eichwalde