Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Nowiny Kiedy wreszcie Elbląg dorówna Różanowi?

Kiedy wreszcie Elbląg dorówna Różanowi?

Email Drukuj PDF

Duży Elbląg i maleńki Różan nad Narwią. Oba miasta mają swoją historię, (Elbląg zdecydowanie bogatszą), ale jak potrafią z niej skorzystać? Kolejni rządzący w moim mieście mają gdzieś podawane na tacy pomysły jak zarobić na turystyce historycznej, jak wykorzystać aktywność swoich mieszkańców. Obecny gospodarz Ratusza wydaje się nie różnić od poprzedników.

 

Po raz szósty w Różanie odbył się piknik historyczny, zrealizowany przy wsparciu młodego burmistrza i pasjonatów pod przewodnictwem Jarosława Zygmunta. Tegoroczna edycja poświęcona była epizodowi z 1914 roku, kiedy to Prusacy przełamali rosyjską obronę zlokalizowaną w trzech fortach broniących przeprawy przez Narew i przeszli przez rzekę,  wspierając jednostki nacierające od zachodu. Dla małego miasteczka i okolicy to wielki wysiłek organizacyjny (i spory finansowy), ale włączają się weń lokalne firmy, dla których jest to dobra okazja do pokazania się. Do Różana zjeżdżają tłumy gości – nie tylko miłośników żywej historii ale i zwykłego świętowania. Można popatrzeć na zabytkowe pojazdy (mnie szczególnie podobało się DKW w wersji terenowej z 1935 roku) i piękne motocykle Warto kupić dobre książki (np. z wydawnictwa ERICA), zjeść wojskową grochówkę, umundurować się. Najciekawsza jest oczywiście rekonstrukcja. Patrząc na ludzi w wieku od około 12 do 60+ pięknie wyekwipowanych, w doskonale utrzymanych mundurach formacji kajzerowskich, piechoty rosyjskiej, kozaków, strzelającą artylerię, karabiny maszynowe, a wszystko to w przywracanym stopniowo do użytku forcie nr 1, aż łza się kręci – także z zazdrości. Fakt, my fortu nie mamy, ale czy w Elblągu i okolicach brakuje równie ciekawych miejsc, gdzie można odtworzyć historię a przy okazji na niej zarobić? Jest festiwal Wikingów, jest „Piekarczyk” ósmego marca, ale czy te wydarzenia są odpowiednio wspierane i reklamowane? Moim zdaniem nasi urzędnicy mają bardzo niewielką wyobraźnię, a bez polecenia „z góry” sami niewiele zrobią w celu promocji Elbląga. Czy po prezydentach Nowaczyku i Wilku, także pan prezydent Wróblewski boi się historii?

Sam osobiście, a także wielu moich kolegów proponowało decydentom przygotowanie projektu kompleksowego wykorzystania wydarzeń historycznych na potrzeby reklamy miasta. Nie trzeba wielkich nakładów, by ludzie przejeżdżający trasą nr 7 zaczęli zajeżdżać choćby na Starówkę, by poznać Elbląg jakiego wcześniej nie znali, bądź po raz pierwszy odwiedzić to miasto. Pomysł jest, tylko brakuje wyobraźni i odwagi decydentom, by zabrać się za tę sprawę, gdyż jest to inicjatywa „oddolna”.

W bieżącej kampanii wyborczej chcę ponownie poruszyć tę sprawę, aby nacisk polityczny zmusił nieruchawych „dobrodziejów” do otwarcia oczu na możliwości, które są dostępne od tak, od ręki. Historia, podobnie jak ta w Różanie, może wreszcie stać się naszym atutem i dać realne zyski. Grupa młodych konserwatystów już podjęła wyzwanie, a ja im w tym pomogę.


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 22 gości 

Site Language


Strona główna Nowiny Kiedy wreszcie Elbląg dorówna Różanowi?