Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Nowiny Targi proobronne w Ostródzie (2-5 czerwca 2016).

Targi proobronne w Ostródzie (2-5 czerwca 2016).

Email Drukuj PDF

 

Coś tam w telewizji mówili, ale do wyjazdu przekonała mnie ulotka znaleziona w skrzynce pocztowej. Zerknięcie na portal www.defence24.pl, krótka rozmowa z kolegami i jedziemy zobaczyć, czy w Ostródzie zobaczymy cos konkurencyjnego do wrześniowych targów w Kielcach.

 

 

Przed Ostródą droga nr 7 w budowie, więc powoli i ostrożnie, podziwiając potężne obiekty inżynieryjne. Centrum targowe składające się z dwóch potężnych hal jest dobrze widoczne z drogi. Pierwszy wjazd, mamy pokazać wejściówki. To, co wydrukowaliśmy jako bilet okazuje się niewystarczające, trzeba zawrócić do kolejnego wjazdu. Tu już lepiej, kierują nas drogą na parking koło pierwszej bramy, czyli pierwsza wpadka sekuritate. Przed halą stoi trochę sprzętu, głównie czołgi, jeden Rosomak i najnowsza Radwarowska stacja radiolokacyjna NUR-15 na podwoziu Tatry, gdzie można zobaczyć przestrzeń powietrzną nad Polską.

W hali wydrukowane wejściówki są niepotrzebne – pani z sekuritate daje nam bilety z kodem kreskowym. Jesteśmy.

 

Hala zapełniona może w połowie, tłumów nie ma, ale może dlatego, że jeszcze nie ma 12.

Pierwsze stoisko – strzelnica klubu 10-tka leżąca koło Olsztyna. Panowie zachęcają – po 3 miesiącach w klubie można starać się o uprawnienia do strzelania sportowego. Leżący pistolet Glock, pm HK5 z tłumikiem są wielką zachętą. Trzeba będzie skorzystać.

 

 

Niezbyt wielkie stoiska w hali nr 5, to głównie firmy prywatne. Mundury, wyposażenie, sprzęt łączności, drony, żywienie (na przykład puszki z podgrzewanymi chemicznie porcjami obiadowymi –smaczne!) Największe wrażenie robią pojazdy: potężny, nowy TUR V z AMZ w Kutnie oraz czerwony prototyp pojazdu Funter, przy którym Humvee to krasnal.

 

 

 

Godnie prezentuje się też nasza policja – pickupy ze sprzętem do rozpraszania zamieszek (wyrzutnie granatów dymnych czy głośniki kierunkowe). Wystawcy chętnie rozmawiają, opowiadają o swoich produktach, sporo ulotek, trochę mniej gadgetów. Ale coś udaje mi się upolować: za jedyne 20 złotych nówka hełm z siatką, taki jaki nosiłem w wojsku w latach 1980-tych. Taka sobie pamiątka. Specjalną grupą produktów targowych są drony.

Naprawdę cieszy fakt, że liczne polskie firmy produkują coraz doskonalsze konstrukcje klasy mini i mikro. WB Electronics – czołowa nasza firma prywatna w tej branży pokazywała zwiadowcze FlySAR i FlyEYE oraz uzbrojone (kupione przez 2 kraje, ale nie nasz MON!). AtraxM na pikselowo malowanym pojeździe terenowym ma w założeniu współdziałać z całym rojem dronów zwiadowczych ale także atakujących bezpilotowce wroga. Oprócz tego  swoje bezpilotowce wystawiał ITWL (Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych), np. NeoX. Sporo dronów znajdowało się w drugiej hali – na przykład na stoiskach różnych jednostek specialsów (BSP Droz, BSP Orbiter). Sympatyczni, potężnie zbudowani żołnierze chętnie o nich mówili, pokazując na komputerach ich programowanie.

 

Drugą hala to wojsko. Zapewne minister Macierewicz chciał pokazać mieszkańcom naszego regionu to, co najlepsze w armii i generalnie mu się udało. Przy wejściu zwracają uwagę stoiska wojsk specjalnych: broń strzelecka i wyborowa, lekkie moździerze, najróżniejsze mundury, hełmy, kamizelki oraz potężne pojazdy. Malowany w pustynnych barwach MRAP firmy Oshkosh M-ATV, czarny Humvee przenoszący kilka karabinów maszynowych, pojazdy podwodne i znowu drony.

 

 

 

 

 

 

Dalej sprzęt ciężki, czyli Leopard 2A5, Rosomak i PT-91, ale w wersji EX, czyli „Malaj”. Dużo ciekawsza wersja niż „Twarde”, w które wyposażona jest nasza 9. Brygada w Braniewie. Ale kiedyś ktoś w MON-ie poskąpił kasy na taką modernizację. Dalej wyrzutnie PPK Spike i przeciwlotniczych Gromów, systemy minowe, braniewski twardziel i wreszcie masa pojazdów logistycznych i pomocniczych. Jako byłego mundurowca zafascynowały mnie nowoczesne namioty, w funkcji stacji ratowniczych, sal operacyjnych, punktów dezaktywacji itd. To już nie są antyczne NS-y, które dziesiątkami składałem i rozkładałem na poligonach.

Podsumowując: pomysł na zorganizowanie imprezy należy uznać za dobry. Do plusów należą niewątpliwie niewielka odległość i dobry dojazd, bezpłatny wstęp i wojskowa grochówka (bardzo smaczna), brak tłumów i dobra komunikacja z wystawcami. Minusami są niezbyt gramotna ochrona, widoczny brak klarownego pomysłu co do idei i organizacji, niezbyt duża liczba wystawców (poza MON-em), tylko jeden statek powietrzny (SW-4). W Polsce jest kilka podobnych imprez branżowych i Ostróda musi się dookreślić, by znaleźć swoją niszę. A także pamiętać o intensywnej reklamie.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 101 gości 

Site Language


Strona główna Nowiny Targi proobronne w Ostródzie (2-5 czerwca 2016).