Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Nowiny 23 STYCZNIA - ELBLĄSKI DZIEŃ PAMIĘCI

23 STYCZNIA - ELBLĄSKI DZIEŃ PAMIĘCI

Email Drukuj PDF

23 styczniaNiewielu ludzi w Elblągu zauważyło nadejście kolejnej rocznicy Dnia Zagłady Elbinga.

 

 

23 stycznia 1945 roku po zmroku, do miasta wdarła się grupa czołgów pod rozkazami dowódcy III batalionu, 31 Brygady Pancernej, XXIX Znamieńskiego Korpusu Pancernego - kapitana Gienadija Lwowicza Diaczenki. Istnieje wiele opisów tego tragicznego dla miasta i jego mieszkańców (ale także dla nacierających Rosjan) dnia. Faktem jest, że grupa czołgów, omijając umocnienia i ostrzeliwując się wściekle, wykonała rozkaz płynący aż z samego Kremla, docierając do Rubna Wielkiego i odcinając garnizon Elbinga oraz niemiecką 4 Armię od Prus Zachodnich i Rzeszy.

Chaos tamtego wieczora zachował się w relacjach zarówno Rosjan (Izwiestia z 30 marca 1945 Так началось) jak i Niemców, który relacje w niektórych fragmentach są spójne z rosyjskimi, ale w większości sprzeczne. Rajd Diaczenki miał ogromne znaczenie dla historii Elbinga, ponieważ był pierwszym dniem, w którym przeszło 100 tysięcy mieszkańców i uchodźców zetknęło się z okrucieństwem wojny.

23 styczniaW kolejnych dniach, opisanych na kartach „Elbinga 1945”, tysiące ludzi ginęło bądź na zawsze porzucało swoja ojczyznę a miasto błyskawicznie obracało się w ruinę. Także krew rosyjska lała się hektolitrami na naszych ulicach. Wielu żołnierzy, zwłaszcza szeregowców pochodziło  z poboru z „wyzwolonych” ziem Litwy, Białorusi, Podlasia i po krótkim, podstawowym przeszkoleniu zostało rzuconych na pierwszą linię, wprost na niedobitki niemieckiej armii, dziadków z Volkssturmu i smarkaczy z Hitlerjugend. Strat rosyjskich zapewne nigdy nie poznamy choćby w ogólnym zarysie, bo przecież wartość życia „bojca” była znikoma.

Gdy w nocy z 9 na 10 lutego resztki obrońców i nieliczni mieszkańcy przebili się na zachód, Elbing wpadł w ręce żołnierzy 2 Armii Uderzeniowej, którzy zachowywali się jak … Trudno jest oddać słowami to, co działo się już w Elblągu. Świadectwem mogą być Elbląska Księga zmarłych Cywilów oraz relacje Polaków, którzy zostali „wyzwoleni”, bądź trafili tu jako pionierzy.

Przy ulicy Agrykoli znajduje się cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli w walkach o Elbing lub zmarli wkrótce po jego zdobyciu. I mieszkańcy, i władze dbają o niego, bo jest to także miarą naszego chrześcijaństwa i kultury. Ale dlaczego tragiczna przeszłość ma ulec zapomnieniu? Skoro tyle mówi się i robi w sprawie Truso, królewskiego Elbląga Jagiellonów, budującego potęgę miasta Schichaua i Komnicka?

Dlatego proponuję, by dzień 23 stycznia obchodzić w mieście jako  Elbląski Dzień Pamięci. Ponieważ Elbing i Elbląg to jedno miasto, i ma jedną, niepodzielną historię. Należy ona zarówno do tych, którzy mieszkają tu teraz jak i do tych, którzy mieszkają za Odrą.

W trakcie swojego krótkiego wystąpienia na rozdaniu Nagród Prezydenta Elbląga powiedziałem, że nasze miasta przeciętnemu Polakowi z niczym się nie kojarzy. Nie mamy też co liczyć na wielkich inwestorów, które wyciągną zadłużone miasto z tarapatów. Elbląg musi liczyć na elblążan, a to oznacza budowanie własnej, silnej tożsamości i dumy. Może ona wypływać z niezwykłej historii i z osiągnięć, oraz odbudowy tego co Niemcy I Rosjanie wspólnie zniszczyli w 1945 roku.

23 styczniaDlatego też postuluję ustawienie na ulicy Stary Rynek odrestaurowanego czołgu ( z ulicy Pestalozziego), który jest systematycznie niszczony przez pacykarzy i czas. W miejscu, w którym został zniszczony niemieckim pociskiem lub w jego pobliżu. Obowiązkowo z zestawem plansz informujących, że jest to memento okresu zagłady, do której więcej dojść nie może.

Taki „mocno bijący element” podkreśli naszą pamięć o przeszłości, ale będzie także kluczem do przyszłości. Przyjadą tu telewizje, przyjadą to turyści, by zobaczyć nasze otwarcie na chwalebną przeszłość i podziwiać, jak dawne stulecia pomagają budować jutro Elbląga.

Tomasz Stężała

 Fotomontaż ulicy Stary rynek i czołgu wykonała na moją prośbę Pamela Jaworska. Niestety, nie dysponowałem lepszymi zdjęciami T-34, dlatego też pojazd nie jest ustawiony wzdłuż osi ulicy. Ale dobrze oddaje samą ideę monumentu.

 

Komentarze  

 
0 #5 Robert 2013-06-06 17:28
Co może wiedzieć o moim mieście pokolenie Anno Domini 1980 ? Ja byłem na robotach w Gronowie od 1939 do 1945 roku
Zacytuj
 
 
+1 #4 wlodek43 2012-10-23 13:23
Idea zrobienia happeningu czy postawienia pomnika który by polozyl kres jakimkolwiek wojnom jest jak najbardziej wskazana. Ale chcialem odniesc sie do do sformulowania ...- kto byl katem a kto nie?.... Otóz katami byly obydwie strony, co mam nadzieje nie uszlo uwadze. Wszak 1-go wrzesnia Niemcy zaatakowali Polske a od wschodu 16-go Wrzesnia Rosjanie i skutki byly podobne. Ale sama idea jak najbardziej na miejscu - pozdrawiam.
Zacytuj
 
 
-2 #3 Marcin 2012-04-06 10:24
Rozumiem rozżalenie z powodu zniszczenia tak pięknego miasta jakim był przedwojenny Elbląg, ale wydaje mi się że Autor tej strony zapomina kto był w tej wojnie katem a kto ofiarą. "Rosjanie robili straszne rzeczy" a Niemcy co robili?Jak wytłumaczyć ich poczynania we wrześniu 39? Proszę o tym nie zapominać.
Zacytuj
 
 
0 #2 Gregor. 2012-02-12 16:31
Mój dziadek przetrwał 3 NIEMIECKIE KACETY:KL.Gross Rosen,KL.Struthof i KL.Dachau.(1942-45).Przedtem byl torturowany w "super"więzieniu gestapo w Sierpcu...Taaak,moja rodzina ma za co użalać się nad "biednymi Niemcami".Panie Tomaszu można nie lubić "Ruskich","Iwanów","Azjatów" i jak tam Pan ich nazywa ale to dzięki tym chłopakom [nie bolszewikom-politykom]mówim y po polsku,nie latamy w pasiakach a Elbing to Elbląg.Ale pomysł z T34 jest super i popieram.Pozdrawiam Pana i "Bramkę".
Zacytuj
 
 
+1 #1 Tomasz 2012-01-26 19:59
Zróbmy to !
Zacytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Strona główna Nowiny 23 STYCZNIA - ELBLĄSKI DZIEŃ PAMIĘCI