Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Nowiny 6 lipca 2017. Prezydent Trump w Warszawie.

6 lipca 2017. Prezydent Trump w Warszawie.

Email Drukuj PDF

Trochę się zastanawiałem, gdy dostałem propozycję wyjazdu na spotkanie z prezydentem USA w Warszawie. Wcześniej chciałem go zaprosić na golfa w Sand Valley, lecz niestety czasu nie było, poza tym własne partykularyzmy musiały ustąpić przed sprawami wielkiej wagi.

 

Podróż zorganizowało biuro poselskie posła Jerzego Wilka. O 6 rano, dwa komfortowe autokary elbląskiego PKS-u ruszyły do Warszawy. Moje obawy na temat wyjazdu  związane były z komfortem i czasem podróży oraz konieczności stania, a potem chodzenia przez wiele godzin w niepewnej pogodzie. W autokarze pojawiła się  informacja czego nie wolno brać, więc na postoju rozbroiłem piękną flagę i jedynie materia plus woda zostały zabrane.

Wielu będzie mówić o organizacji wizyty, chwaląc jak to było fajnie. A ja powiem, że było po warszawsku, czyli dziadowsko. Jak widać na zdjęciach, na bramkach kontrolnych przy ulicy Bonifraterskiej (Sąd Najwyższy) było tłoczno, brak informacji (i toalet), prawie dwie godziny stania, w których pchany przez tłum ludzi z zaproszeniami na spotkanie „przeniosłem” się może o 10 metrów. Wszystko to szło tak powolnie, a przecież można było pomyśleć i przygotować znacznie więcej punktów kontroli. Zrezygnowany odszedłem i dołączyłem do reszty elblążan.  Kolejne długie minuty czekając na przejazd kolumny, wreszcie wiadomość: wpuszczają, kiedy przemówienie się zaczęło. I stał się cud: krótka, sprawna kontrola i po trzech minutach byłem w środku.

Stojąc w tłumie byłem świadki reakcji ludzi na przechodzących posłów i senatorów. Okrzyki:

- Złodzieje! Złodzieje!

- Targowica!

I bardziej dobitne towarzyszyły pojawieniu się Schetyny, Petru, Kosiniaka et consortes. Faktem jest, że wszyscy posłowie mogli zaprosić jakąś grupę ludzi, lecz zapewne tylko zwolennicy Solidarności i PiS-u stawili się w znacznej liczbie.

Zgrzytem w protrumpowskiej atmosferze było pojawienie się tuż obok kilkuosobowej grupki lewackiej, którzy najpierw pokazywali arkusze ze zdjęciem D.Trumpa i napisem „Niech żyje”, które było jedynie przykryciem napisu „Fuck US” Zaraz też pojawiła się policja i poczęła legitymować delikwentów.

Samo przemówienie wywarło nie tylko na mnie wielkie wrażenie. Donald Trump mówił ze swadą (choć oczywiście korzystał z promptera), swobodnie, a jego myśl wyrażała poparcie dla naszej części Europy i Polski. Ważny był fragment o Powstaniu Warszawskim, o bezprzykładnym patriotyzmie walczących o Aleje Jerozolimskie – przenośnią podkreślającą naszego ducha ale i podobnego ducha amerykańskiego, co jest bazą dla zacieśniania współpracy w obliczu Rosyjsko – Niemiecko – Francuskich knowań. Podpisanie wstępnych umów na Patrioty i Homary da amerykanom oczywiście dużo kasy, ale otrzymanie najnowszej generacji obu systemów, równolegle z armią USA jest ważnym i czytelnym znakiem.

Oczywiście, trzeba czekać na konkrety, na offset itd., ale początek wygląda nieźle. Tak naprawdę jedynie Prezydent Duda i kilku wtajemniczonych znają te szczegóły i wiedzą, czy Jankesi na nas naprawdę stawiają, jako „dywersanta” w Europie, czy jest to taka gierka, jak za czasów niesławnego Obamy.

Po wystąpieniu długi i męczący przemarsz i przejazd pod Stadion Narodowy na piknik militarny. Uwaga: wielu Warszawiaków chyba niezbyt często się myje!  Siedemset autokarów, wielotysięczny tłum, sprzęt bojowy, namioty informacyjne i medialne, pokazy historyczne, cuchnące toitoie.

Ze sprzętu, które wystawiała 1.Brygada z Wesołej (płk. Jana Rydza) odnotować trzeba Leoparda 2A5, PT-91 Twardy, Rosomaki, wyrzutnię min „Baobab”, „Poprada” i stacje radiolokacyjne „Soła” i „Nur”. Dodatkowo 120 mm moździerz „Rak”, armatohaubica „Krab”, MRAP-y i uzbrojone Humvee. Amerykanie pokazali 2 Straykery, w tym jeden z armatą 105mm, Brytyjczycy opancerzone IVECO, a Rumuni podwójnie sprzężone działko Oerlikon 35mm. Do tego różne formacje międzynarodowe, specjalsi, OT. Atmosfera bardzo luźna, żołnierze, zwłaszcza amerykańscy wyluzowani i dobrze się bawiący, z książkami „Poland” pod pachą – zapewne ze zdumieniem odkrywający, że w cywilizowanym kraju ich tak lubią.

Z pokazów historycznych niesamowity był pokaz husarii – nasi sojusznicy oglądali to z otwartymi ustami.  Do tego interesujący sprzęt, jak czołg Renault FT-17, dwa TKS-y, Universal carier, Sherman Grizzli.

Wszystko to można było oglądać w Ostrudzie, ale chęć pokazania naszej historii i współczesności wojskowej jest jak najbardziej pozytywna.

Podsumowując:  to był bardzo ważny i historyczny dzień, także w wymiarze osobistym, choć początek nieciekawy i „warszawka” sporo krwi mi napsuła. Ale jest szansa, że nawet w tym mieście coś zacznie się zmieniać na lepsze.


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

Site Language


Strona główna Nowiny 6 lipca 2017. Prezydent Trump w Warszawie.