Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Nowiny Dobra, lokalna kuchnia czyli TYGIEL nr 3-4/2011

Dobra, lokalna kuchnia czyli TYGIEL nr 3-4/2011

Email Drukuj PDF

Życie literackie w Elblągu i jego okolicach rozwija się. Może nie tak bujnie jak w sąsiednim Trójmieście czy w samiuśkiej kosmopolitańskiej Warszawie ( bo i gleba finansowa oraz klimat polityczny nie służą) ale coś tam rośnie i kwitnie.

 Piszą lokalni autorzy na różne tematy oraz nielokalni o Elblągu. Co ważne, dzięki prowadzącym to wydawnictwo osobom, udało się uniknąć podporządkowania „Tygla” miejscowej władzy kulturalnej* oraz zakusom przekształcenia magazynu w „Tygiel Sztumski”. Plany są ambitne i tylko należy kibicować, aby lokalne i niezależne  czasopismo utrzymywało się na powierzchni.

Mam oczywiście swój interes w reklamowaniu czasopisma. Jest w nim najsolidniejsza recenzja „Elbinga” jaką do tej chwili napisano ( fajnie jest odkryć pewne rzeczy, o których pisząc nie miało się pojęcia), oraz ważne dla mnie opowiadanie Apteka”, które mocno wiąże się z dalszymi planami literackimi. Jest ono wstępem do dalszej historii, jak zwykle… ale to tylko dla tych, którzy przeczytają.

W numerze jest sporo prozy, esejów, reportaży, ocen oraz lokalnej dyskusji. Ponieważ numer mam od kilku godzin, zdążyłem go tylko przekartkować, ale wiem, że przeczytam od deski do deski.

Czego i Wam życzę.

 

*Absurd. Jak władzuchna może sterować kulturą? Nakazywać pisania lub malowania w większych ilościach? Lepiej? Taniej?  A może kazać pisać ‘po linii i po bazie’? Chyba to już przerabialismy. Tzw Wydziały/Departamenty Kultury są tylko źródłem kolejnych wydatków z naszych podatków.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 59 gości 

Site Language


Strona główna Nowiny Dobra, lokalna kuchnia czyli TYGIEL nr 3-4/2011