Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Kategoria - przegląd Polsko-chińska granica na Uralu? Chyba nie tym razem… Jakub Pawełek odsłania scenariusz, który niestety może się spełnić.

Polsko-chińska granica na Uralu? Chyba nie tym razem… Jakub Pawełek odsłania scenariusz, który niestety może się spełnić.

Email Drukuj PDF

Na wyjazd do Bilbao wziąłem książkę Jakuba Pawełka – debiutującego autora, promowanego przez wydawnictwo WarBook. Jego „Wschodni grom”, to prawie 600-stronicowa kniga, czyli masa czytania.

 

W biogramie czytamy, że młody autor jest studentem Akademii Obrony Narodowej, co przekłada się na dobrą znajomość realiów geopolitycznych, gospodarczych i militarnych (dla osoby znającej się nieco na technice wojskowej jest to istotne). Przez pierwszych dwieście stron przeszedłem jak przez przysłowiowe masło ( a raczej to książka przeze mnie) a w mojej głowie tłukło się porównanie do Toma Clancy’iego, które Amerykaninowi przynosiło chlubę. Autor sprawnie rozwija akcję, w której zaskakujące wydarzenia na polskiej ziemi mieszają się z sekretami gabinetów przywódców tego świata. Widać, w tym logikę zdarzeń, diabelski spisek, machinacje wielkich i codzienność maluczkich. Zaczynam lubić oficerów ABW, żołnierzy chińskich, nawet niektórych Rosjan, na przykład pułkownika Żyłę. Podoba mi się, że nasi potrafią ostro postawić się ruskim i celnie im przywalić,  choć nasz książkowy prezydent to raczej mięczak – czyli nie różni się od kolejnych oryginałów. Gdy wybucha wojna jestem z sierżantem Chonem i jego plutonem piechoty XXI wieku, trzymam też kciuki za bitych Rosjan.  I kiedy zaczyna się wyjaśniać cała intryga, kiedy nasi wchodzą do walki – nagle wszystko się kończy. Jakby redaktor kazał autorowi nie przekraczać 600 stron!  Nasze „leopardy” i Jastrzębie” rozpływają się w nicości , Deus ex machina, nasz prezydent ściska się z Putinem na złość paskudnemu Hollandowi i… koniec. Aha, i jeszcze polski agent i rosyjska agentka zakochują się w sobie.

Cóż, druga część książki autorowi specjalnie nie wyszła, dlatego pozwolę sobie na kilka życzliwych uwag:

- Nie przejmować się limitami i kończyć książkę, a nie urywać ją.

- Ten Putin to za wielki cwaniak, więc nasz łatwowierny „prezio” na pewno nie ugra tyle. W Europie więcej do powiedzenia ma Merkel niż Hollande, choć że ten ostatni jest wredny, to prawda ( jak każdy socjalista).  Z logiki rozwoju akcji wynika, że to prawica będzie miała rację obawiając się współpracy z Rosją, co zresztą pokazały ostatnie wypadki na Ukrainie.  Więcej realizmu w całej książce, panie Jakubie.

- Zdecydowanie warto przygotować jakąś mapę / lub kilka / dać krótkie charakterystyki sprzętu, opisy jednostek, etc. Nawet czytelnicy WarBooka nie muszą wiedzieć wszystkiego.

- Pamiętać, że szpiedzy szpiegują a nie staja się przyjaciółmi. W to żaden facet nie uwierzy.

- Moje uwagi to nie czepianie się, a chęć przeczytania kolejnej książki bez elementów z „innej bajki”.

To pierwsza książka Jakuba Pawełka i jako debiut należy ją uznać zdecydowanie za udaną i godna polecenia. A ja propagowałem ją nawet w Kraju Basków.

 

Komentarze  

 
0 #2 Smithf562 2014-04-23 17:07
I am impressed with this website, rattling I am a big fan. degdakfecekbfdf k
Zacytuj
 
 
0 #1 Smithc112 2014-04-20 14:08
Hi there, just became aware of your blog through Google, and found that it's truly informative. Im gonna watch out for brussels. I will appreciate if you continue this in future. Many people will be benefited from your writing. Cheers! cbbeffdkbcegcdd k
Zacytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Strona główna Kategoria - przegląd Polsko-chińska granica na Uralu? Chyba nie tym razem… Jakub Pawełek odsłania scenariusz, który niestety może się spełnić.