Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Kategoria - przegląd PIOTR LANGENFELD melduje: KONTRREWOLUCJA wciąż się szerzy!

PIOTR LANGENFELD melduje: KONTRREWOLUCJA wciąż się szerzy!

Email Drukuj PDF

Wydawnictwo WARBOOK lubi sprawiać przyjemność miłośnikom war fiction (historii alternatywnej) wydając mniej więcej raz w miesiącu książki polskich autorów. Tak też jest z „Kontrrewolucją” Piotra Langenfelda, która ma za kilka dni pojawić się w księgarniach. Jest to druga część „Czerwonej Ofensywy”, którą miałem przyjemność wcześniej opisywać.

 

Trwa gorące lato 1945 roku, a od kilku tygodni czerwone armie miażdżą Amerykanów i Anglików w Niemczech, prąc w kierunku Atlantyku. Jedynie w Czechosłowacji, gdzie stacjonowali żołnierze generała Pattona, komuniści ponoszą ciężkie straty. Wcześniej, znaczna część żołnierzy 2 Armii Wojska Polskiego zbuntowała się i przyłączyła się do walczących o przeżycie Amerykanów. Zostali wsparci weteranami z II Korpusu generała Andersa i jako siły „białopolaków” zatrzymują armie marszałków Rodiona Malinowskiego i Kiryłła Mierieckowa.

W czasie odprawy na Kremlu właśnie owa polska „kontra” przyprawia o wściekłość Stalina, który poleca zmodyfikować plan „Zachód” generała armii Puganowa i szerokim uderzenie ze skrzydła raz na zawsze zmiażdżyć „polskich zdrajców”. A sam autor planu trafia pod Pilzno, by w praktyce wcielić swój genialny plan. Towarzysz Stalin z pomocą Berii postanawia użyć zdobycznej „wunderwaffe”, chcąc wyprzedzić Amerykanów przygotowujących bombę atomową. Wszędzie grasują sowieccy szpiedzy dywersanci, od gabinetów najwyższych dostojników anglosaskich, przez sztaby i centa łączności, do lasów na tyłach walczących obrońców. Najnowsze czołgi IS-3 i hordy „szturmowików”, karne bataliony i masy otumanionej piechoty ponownie ruszają do ofensywy.

Co mają w odpowiedzi generałowie Anders i Patton? Polskich komandosów, wywiad AK i walecznych partyzantów.  A także…

Druga część powieści Piotra Langernfelda kosztowała mnie nieprzespaną noc i sporą część dnia. Autor pewnie porusza się po materii wojennej, plastycznie opisując kolejne starcia, wywołując u mnie irytację, kiedy kolejny „nasz” pada. Wątki koncentrują się na akcji kapitana Węglińskiego, działaniach wywiadu, rozmowach generałów i polityków sprawnie prąc do przodu. Są też niektóre, które są podtrzymaniem historii z pierwszej części, czekając zapewne na rozstrzygnięcie w kolejnej. Może to irytować czytelnika, choć ja, jako autor wciąż pisanej trylogii doskonale to rozumiem.

„Kontrrewolucję” czyta się bardzo przyjemnie dzięki sympatycznemu językowi – bogatemu, męskiemu i komunikatywnemu. Skoro WARBOOK wydało dwie części powieści Piotra Langernfelda w odstępie około półrocznym, to oznacza, że gdzieś w okolicach Wielkiej Nocy dowiemy się, w jaki sposób partyzanci z AK, żołnierze Andersa i „berlingowcy”, przy pewnej pomocy Anglosasów rozprawili się z komunistami. Bo innego zakończenia sobie nie wyobrażam. A książkę gorąco polecam.

Aha. WARBOOK współpracuje ze świetnymi autorami okładek. A może by tak do teksów dodawać ilustracje?

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości 

Site Language


Strona główna Kategoria - przegląd PIOTR LANGENFELD melduje: KONTRREWOLUCJA wciąż się szerzy!