Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Kategoria - przegląd W kolejną rocznicę bitwy o Elbląg mamy wreszcie solidne opracowanie. Tomasz Gliniecki : „Walki o Elbląg styczeń-luty 1945”.

W kolejną rocznicę bitwy o Elbląg mamy wreszcie solidne opracowanie. Tomasz Gliniecki : „Walki o Elbląg styczeń-luty 1945”.

Email Drukuj PDF

Odkrywanie najtragiczniejszego okresu istnienia Naszego Miasta przypomina poniekąd pracę konserwatora sztuki, który pragnie odsłonić bezcenną polichromię przykrytą nie tylko warstwą wapna, ale także kolejnym malowidłem, które pacykarz narzucił na ścianę by maskowało prawdziwe dzieło. Warstwy obrazu przenikają się, część została wyżarta bądź odbita. I nawet jeżeli uda się pracującemu artyście odsłonić fragment, to nie ma do końca pewności czy ma do czynienia z arcydziełem czy podłym bohomazem.

 

Na tę książkę czekał każdy elblążanin interesujący się losami miasta i chwała wydawnictwu URAN, że wydało trzecią już książkę Glinieckiego. Tomasz od dawna interesuje się tą tematyką i niewątpliwie jest najwybitniejszym jej znawcą w Polsce. Miał możliwość zajrzenia do archiwów rosyjskich, czego plonem są ogromne ilości dokumentów, poznanie nowych faktów i systematyzacja wiedzy. Przed „Walkami” TV Elbląg przygotowała mini serial z Glinieckim, który opowiadał o dziejach sowieckiego rajdu z 23 stycznia 1945 roku i jego skutkach.

Ale przejdźmy do książki. Na 247 stronach niewielkiego formatu znajduje się historia tamtych dni, ciągnąca się od 20 stycznia do 12 lutego. Autor bogato wspiera ciekawą narrację cytatami zarówno z niemieckich wojskowych i cywili jak i z memuarów oraz dokumentów bojców Krasnej Armii. Dla osoby, która jest po lekturze mojego „Elbinga”, wiele rzeczy może wydawać się zupełnie nowych i zaskakujących, często przeczących literackiej narracji. Cóż, pewnie gdybym miał obecną wiedzę Tomka to wiele wydarzeń opisałbym inaczej.

Kolejne rozdziały poświęcone są kolejnym dniom  – zaczynają się zdjęciem sowieckich korespondentów wojennych oraz meldunkiem Oberkommando Der Heeres a kończą się informacją z Sowinfbiura. Między nimi wciągający opis wydarzeń i cytaty z dokumentów i bohaterów tamtych zdarzeń.

I tak jak konserwator – artysta ze wstępu, Gliniecki stara się oddzielić propagandową papkę, kłamstwa spowodowane własnym tchórzostwem, niekompetencją bądź chęcią wybielenia się, ludzkie emocje i zwykłą niepamięć od faktów.

Wiem, jak trudne to zadanie, bo sam, na znacznie uboższym materiale, próbowałem stworzyć kalendarium walk o Elbing w 1945 roku i wiem, że nie raz emocje i propaganda wywiodły mnie w pole. Czy Tomkowi Glinieckiemu udało się odsłonić naszą elbląską  „polichromię”? W dużej mierze tak, ale jak zwykle w takich sytuacjach im bogatsza nasza wiedza, tym coraz więcej znaków zapytania.

Książka jest wspaniałym podarkiem dla miłośników historii oraz dla tych, którzy jej nie lubią – myślę o urzędnikach elbląskiego ratusza, którzy boją się prawdy o Elblągu jak diabeł….

A teraz ponarzekam. Uran wydał książkę w ramach serii  - stąd też limitowana ilość stron i wielkość. Dlatego też autor zastosował reportażowy tryb narracji, który ewidentnie mu leży. Jako osoba, która co nieco wie o 1945 roku na tych ziemiach, brakuje mi w tej książce wiele. Autor pomija co najmniej kilka ważnych relacji, które moim zdaniem pewne zdarzenia wyjaśniają bądź rzucają na nie pewne światło. Z niektórymi wnioskami nie do końca się zgadzam – o czym pisałem wcześniej.

Dlatego też Tomasz Gliniecki powinien przy wsparciu Ratusza napisać monografię tego okresu: z szczegółowymi mapami, zdjęciami i dokumentami, z zastosowaniem większości znanych dokumentów, relacji a nawet plotek. Aby stworzyć jak najpełniejszy obraz tamtych dni – kluczowych dla Elbinga, które to czkawką odbijają się obecnym elblążanom. Do tego kolejny tom – Elbing w czasach wojennych...

Tę książkę traktuję więc jak pyszną przystawkę przed daniem głównym. I mam nadzieję, że nie umrę z głody wiedzy, czekając na rarytasy.

 

Komentarze  

 
0 #1 kazimierz 2016-01-26 12:43
Próbuje się z Panem skontaktować. Sprawa dotyczy archiwum Pułku Piechoty Górskiej z Przemyśla.....
Zacytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 110 gości 

Site Language


Strona główna Kategoria - przegląd W kolejną rocznicę bitwy o Elbląg mamy wreszcie solidne opracowanie. Tomasz Gliniecki : „Walki o Elbląg styczeń-luty 1945”.