Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Kategoria - przegląd Zagadka nieśmiertelności (nie)rozwiązana przez Vladimira Wolffa.

Zagadka nieśmiertelności (nie)rozwiązana przez Vladimira Wolffa.

Email Drukuj PDF

Trzy dni temu odebrałem z księgarni najnowszą książkę polskiego mistrza pióra (ukrywającego się pod pseudonimem Vladimir Wolff) – BRACTWO NIEŚMIERTELNYCH.

Głównych bohaterów Matta Pulaskiego ( agent i spec od walki) oraz funkcjonariuszkę ABW Oliwię Szczepańską poznaliśmy już wcześniej, w książce “Tropiciel” .

 

Volff jest znany przede wszystkim jako autor polityczno-wojennych thrillerów, łączących historię i współczesność z doskonałą batalistyką i poplątanymi wątkami.

„Tropiciel” i „Bractwo nieśmiertelnych” to literatura sensacyjno-kryminalna, dziejąca się w realiach współczesnej Polski.

Tym razem wszystko zaczyna się w upalnym Krakowie. Policyjny patrol nocą trafia do mieszkania profesora Wawrzyńca Abramowicza, z którego dobiegają przeraźliwe wrzaski. Następnego dnia nadkomisarz Saja i prokurator Zimnicka stają przed wyjaśnieniem zagadki pociętego ciała profesora i trupów dwóch policjantów, zabitych przez profesjonalistów.  Początkowo wszystko idzie jak po grudzie, jako że policjanci nie należą do bystrzaków i zachowują się jak dyletanci, co jest dla nich i otoczenia śmiertelnie niebezpieczne. Udaje się w końcu wytypować trzech sprawców, którzy naćpani nowym rodzajem narkotyku zaczynają terroryzować Małopolskę, o mało co nie zabijając premiera ( szkoda, że autor nie podał nazwiska tego gagatka). W chaosie ognia i wody sprawcy, poszukujący inkaskich kipu, wymykają się obławom, choć nie głównym bohaterom. Nad jeziorem w Niedzicy Matt wreszcie odzyskuje przewagę, ale czy wyjaśni sprawę i porachuje się z bezwzględnymi bandziorami?

Volff jest bardzo pomysłowym i sprawnym pisarzem. Na pewno nie można domyśleć się po kilku pierwszych rozdziałach co stanie się dalej, akcja jest dynamiczna i sugestywnie opisana. Jako mieszkaniec tego kraju z niepokojem przyjmuję opis naszej policji i prokuratury, który autor zapewne zna z autopsji, a który świadczy o tym, że bez własnej broni nie możemy czuć się w Polsce bezpieczni. Volff przypomina nam też bezwład organizacyjny różnych instytucji i służb, które biorąc pieniądze niewiele robią.

Mam subiektywne poczucie (zapewne na podstawie jego książek „wojennych:”), że kryminał jest tylko swego rodzaju odskocznią od pisania war-fiction; czymś, co każdy autor od czasu do czasu powinien popełnić dla „higieny umysłowej”. Choć „Bractwo nieśmiertelnych” jest prawie doskonałą powieścią, to liczę, że Wladimir Volff szybko powróci na pole bitwy, gdzie czuje się najlepiej.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 41 gości 

Site Language


Strona główna Kategoria - przegląd Zagadka nieśmiertelności (nie)rozwiązana przez Vladimira Wolffa.