Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Bolesław Nieczuja-Ostrowski Gestapowiec do partyzanta, czyli prawda w "Pułkownikach 1944".

Gestapowiec do partyzanta, czyli prawda w "Pułkownikach 1944".

Sympatyków 106.Dywizji Piechoty Armii Krajowej ( i tych, którzy tolerują moje pisanie) pragnę poinformować, że aktualnie przeglądam potężne archiwum mojego ś.p. Dziadka - Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego. To iście tytaniczne zajęcie, gdyż kartonów z teczkami zawierającymi listy, relacje, dokumenty, zdjęcia, broszury itd, itp jest kilkadziesiąt, a każdy z nich należy przynajmniej pobieżnie przeglądnąć. Wśród znalezisk, które trafią do Muzeum Armii Krajowej w Krakowie są między innymi oryginalne rozkazy z 1944 roku, relacje i schematy dotyczące "Ubezpieczalni" - Tom 2 "Kapitanów", relacje z Lwowa, z 1939 roku i masa innych.

Kilka perełek mój Drogi Administrator wklei w kolejnych tekstach, w tym list, jaki as wywiadu AK - major "Kmita" dostał od jednego z szefów gestapo z Krakowa - Heinricha Hamanna. Jest to kolejny fragment potwierdzający niezwykłe losy żołnierzy 106. Dywizji, które miałem honor opisać w "Pułkownikach 1944". Więcej ciekawostek mam nadzieje pojawi się wkrótce.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Strona główna Bolesław Nieczuja-Ostrowski Gestapowiec do partyzanta, czyli prawda w "Pułkownikach 1944".