Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Bolesław Nieczuja-Ostrowski „Kapitanowie 1941. Kryptonim Ubezpieczalnia”. Dzisiejsze ślady fabryk broni w Krakowie.

„Kapitanowie 1941. Kryptonim Ubezpieczalnia”. Dzisiejsze ślady fabryk broni w Krakowie.

Ostatni wyjazd do Krakowa nie mógł zostać nie wykorzystany do zebrania kolejnych materiałów, związanych z kilkudziesięcioma konspiracyjnymi fabrykami uzbrojenia, występującymi pod kryptonimem „Ubezpieczalnia”. Obecnie trudno dotrzeć do zdecydowanej większości z nich, gdyż albo budynki już nie istnieją, albo brakuje relacji wskazujących na określone lokalizacje.

 

 

 

Najważniejszym miejscem jest oczywiście powstała w czasie wojny fabryczka przy ulicy Mogilskiej 97. Przy okazji budowy i remontów maszyn rolniczych, panowie Sypniewski i Jakubowski realizowali zamówienia szefa uzbrojenia Okręgu  Krakowskiego – kapitana „Grzmota”. Kilkadziesiąt osób, często nie mając świadomości co robi, naprawiało, a potem budowało między innymi pistolety maszynowe STEN, które przestrzeliwano w specjalnie do tego celu wykonanej pod gmachem strzelnicy. Obecnie budynek zachował ogólny kształt, choć oczywiście wyróżnia się nowoczesną formą. Na rogu znajduje się tablica poświęcona konspiratorom.

Dalszy ciąg trasy śladami „Ubezpieczalni prowadzi nas nad Wisłę, w pobliże Kościoła na Skałce. Na sąsiadujących uliczkach: Paulińskiej 28 i Kordeckiego 6 znajdowały się dwie montownie granatów: numer 4 oraz 6. Wytwórnia na Paulińskiej znajdowała się w przebudowanej łaźni żydowskiej, gdzie pod potrzeby produkcji w czasie remontu wykonano szereg skrytek. O przeszłości tego miejsca świadczy wmurowana tablica.

Przy Kordeckiego 6 (drugie piętro) śladu brak, choć przecież mieszkali tu z rodzinami „Grzmot” i „Zabój”, a produkcja nigdy nie wpadła. Ciekawe, czy w piwnicy istnieje jeszcze skrytka na broń?

W pobliżu, na Dietla 51 także nie ma śladu. Za to po przeciwnej stronie, w kościele garnizonowym znajdziemy kolejną tablicę. Po sąsiedzku, pod numerem 32 znajduje się miejsce, gdzie aresztowano pułkownika Józefa Spychalskiego – „Lutego”, o którego uwolnienie tak starał się „Kmita” ( to już w „Pułkownikach 1944”).

 

Niestety, ani na Siemiradzkiego 33, ani Zaleskiego 32, Łokietka 28  czy Mikołajskiej 24 śladów po krakowskich bohaterach brak.  A szkoda.

Zainteresowanym polecam starą już książeczkę Stanisława M. Jankowskiego: Steny z ulicy Mogilskiej.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 99 gości 

Site Language


Strona główna Bolesław Nieczuja-Ostrowski „Kapitanowie 1941. Kryptonim Ubezpieczalnia”. Dzisiejsze ślady fabryk broni w Krakowie.