VT iRepair - шаблон joomla Авто

magnusNa wstępie chcę bardzo podziękować za zaskakująco liczne opinie dotyczące „Wandy”.  Szczególnie zaś za te krytyczne – zwłaszcza dotyczące trudnego języka w początkowej części poprzedniego tomu.

Na swoje wytłumaczenia mam może to, że zawsze staram się wpleść w wątki i postacie maksymalnie dużo elementów autentycznych.  A tych zbyt wiele nie ma, choć dysponujemy licznymi imionami męskimi i żeńskimi osób z plemion wandalskich zamieszkujących tereny obecnej Polski w czasach „Wandy”.  Do tego dochodzi dość krótka lista słów w tym języku, które chciałem wykorzystać. Grakchus uczy się tych słów, łączy je z tymi, które poznał od ojca i im głębiej wchodzi w nowe otoczenie, tym płynniej mówi – stąd lepiej się czyta kolejne dialogi.

Padają także pytania o samą Wandę.  Cóż, około 400 roku po Chrystusie była znacznie większa, bogatsza w wodę i na pewno dziksza. W kilku miejscach nurt rozdzielał się tworząc spore wyspy i łachy: nie do końca koryto  odpowiada dzisiejszej geologii. Największe różnice widzimy u ujścia, gdzie Żuławy dopiero tworzyły się, a Jezioro Drużno było elementem zatoki (obecnego Zalewu Wiślanego) czyli Morza Estyjskiego. Zaś Bałtyk to Ocean Sarmacki, co znajduje odzwierciedlenie na niektórych mapach.

 

Kolejne pytania dotyczą Hunich, Gepidów i różnych plemion Wandalskich oraz Wenedów i Sarmatów (utożsamianych ze Słowianami).  To niewątpliwie Hunowie wraz z podległymi im plemionami Sarmackimi i ludami określanymi jako turańskie podjęli agresywną wędrówkę na zachód, atakując kolejne lokalne cywilizacje i ośrodki. Najprawdopodobniej Hunowie przeszli przez tereny południowej Polski częściowo je niszcząc i zmuszając lokalne plemiona albo do poddaństwa, albo do ruszenia na zachód, ku Renowi. Ale zapewne znaczna część Wandali pozostała  nad Wandą, w jakiś sposób łącząc się z falą idących ze wschodu Sarmatów / Wenedów, których utożsamia się ze Słowianami.  Niestety na podstawie wykopalisk archeologicznych nie da się zdecydowanie określić kim byli ludzie zamieszkujący dość liczne nasz ziemie, ani tym bardziej, jakim językiem mówili i do kogo się modlili.  Opisywany okres to czas początków zagłady Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie – ludzie zajęci byli walką o przeżycie i jeżeli czynili zapiski, to nie dotyczyły one odległych, zupełnie dzikich lądów, gdzie żyły przerażające monstra.

Dlaczego religia jest ważna w książce? Chrześcijaństwo poczęło upowszechniać się w IV wieku, na pewno z wielkimi problemami (gdyż było religią przede wszystkim prostych ludzi, nie elit). Ale sukces chrześcijaństwa na dzikich ziemiach był niesamowity.  Wandale, którzy w V wieku jak burza przeszli przez Germanię, Galię, Iberię do Afryki i wreszcie złupili Rzym, byli chrześcijanami, choć w obrządku ariańskim. Zatem domniemać możemy, że praca misyjna na naszych terenach miała miejsce i musiała być dość intensywna (choć brak jest znaczących dowodów archeologicznych).

Ale przejdźmy do Magnusa.  Kim  jest?

To imię męskie. Postać w drugim tomie kluczowa, pełna charakteru, uporu, mocy ale i wierna.  Główni bohaterowie po upadku Grakchusa będą musieli przetrwać kolejną srogą zimę pomiędzy Hestimi (Estowie), potem wyruszą w niebezpieczną i długą podróż ku swojej ziemi obiecanej, znanej większości jeno z opowiadań. Tutaj rodzina się zejdzie i znowu rozejdzie, tutaj niektórzy odejdą by zostać zastąpionymi przez innych – kobiety i mężczyzn.  Będzie sporo wesołości ale i łez, miłości, nienawiści, dumy i strachu i wreszcie solidnej walki.  To wszystko już w tytułowym  „Magnusie”, który jest dostępny w „książkach za dychę”, pod mailem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..   Formaty pdf, epub, mobi.

Wkrótce biorę się za ciąg dalszy, już się przygotowałem na mrozy, deszcze i upały by podglądać młodych ale rządnych przygód bohaterów. Myślę, że oni mogą się stać pierwowzorami współczesnych Polaków.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież