VT iRepair - шаблон joomla Авто

Gaudete, Gaudete!2021.12

Christus est natus

Ex Maria Virgine, gaudete!

 

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czyli kolejny rok za nami. Dlatego Drogim Czytelnikom moich książek przesyłam najlepsze życzenia:

  • Bożych, spokojnych i refleksyjnych Świąt (gdyż ostatnie miesiące dostarczyły nam więcej trosk niż wcześniejszy czas),
  • Pojednania się z najbliższymi i tymi dalszymi, a zwłaszcza z samymi sobie (oraz wybaczenia),
  • Wzmocnienia się radością z Narodzenia Pańskiego i podładowania „akumulatorów” (gdyż 2022 zapowiada się co najmniej tak „atrakcyjnie” jak obecny – nie tylko dla naszych kieszeni),
  • Realizacji przynajmniej części planów, zwłaszcza tych, które dadzą Wam najwięcej radości (i na które macie największy osobisty wpływ).

Przez media padają pytania o kolejne plany związane z literaturą.  Cóż, są one skromne. Obecnie pracuję nad kolejną (czwartą) częścią serii (Wojna bogów) z planem ukończenia jej w pierwszej połowie przyszłego roku. Niedługo powinna pojawić się (w serii książka za dychę) trzecia część powieści z czasów rzymskich, pt: „Wandale”.  Ze względu na ograniczenia wprowadzane przez rząd, musiałem odwołać plany spotkań autorskich w Braniewie, Gdańsku, Tczewie; co do pozostałych – uległy one zawieszeniu. Gdy pytacie Państwo o brak w księgarniach „Asa i damy” – proszę pytania i skargi kierować do wydawnictwa Novae Res, nie do mnie. Może to obudzi wydawnictwo.

kp

Czerwiec 1941 bohaterów poprzedniej części przenosi na wschód, nad “granicę przyjaźni”. Bolesław wraz z rodziną mieszka w okupowanym Krakowie i jest całkowicie pochłonięty działalnością konspiracyjną. Gdzieś w Prusach żołnierze 21.Dywizji Wehrmachtu szykują się do uderzenia na północ, na Litwę. Po drugiej stronie dokładnie to samo czynią starzy i nowi bohaterowie sowieccy. I tak jak w poprzednich książkach, na podstawie żmudnie przejrzanych i zanalizowanych strzępów informacji zrekonstruowałem miejsca, daty, postacie historyczne i zdarzenia, w których biorą udział Rosjanie i Niemcy. Bo wojna nie wyglądała tak, jak ją opisywały kroniki obu czerwonych państw. “Barbarossa” miała swój bardzo ludzki wymiar.