VT iRepair - шаблон joomla Авто

 

Nim w Warszawie wybuchło postanie, Rzeczpospolita została wyzwolona.

Jak co roku, 1 sierpnia o godzinie 17 zawyją w całej Polsce syreny. Wielki Zryw Narodowy zostanie ponownie uczczony.

Dlaczego jednak historycy, redaktorzy, władze państwowe i ci, którzy mienią się spadkobiercami i kontynuatorami tradycji narodowej oraz  niepodległościowej zamilczają niezwykłe zdarzenie sprzed 75 lat?

 Ignorancja, niewiedza, a może lenistwo? Kunktatorstwo czy spolegliwość wobec lewactwa i wrogów silnej Polski?

Fakty: od około 20 lipca 1944, na terenie powiatów Pińczowskiego, Miechowskiego i Olkuskiego, czyli obszaru działania Inspektoratu AK „Maria”, przynależnego do  Okręgu krakowskiego Armii Krajowej rozpoczęła się akcja „Burza”. Mniejsze i większe grupy oraz oddziały AK, uprzednio scalone z kilkunastu ugrupowań politycznych i wojskowych przystąpiły do akcji rozbrajania, niszczenia, a następnie wyzwalania z rąk niemieckiego i ukraińskiego okupanta swojej ziemi. Do końca lipca, około 1000km2  polskiej ziemi na zapleczu niemiecko-sowieckiego frontu zostało wyzwolonych. Tylko i wyłącznie polskimi rękoma.  W rękach żołnierzy Armii Krajowej znalazły się między innymi takie miejscowości jak Pińczów, Proszowice, Kazimierza Wielka, Opatowiec, Nowy Korczyn i Skalbmierz. Na terenie Inspektoratu znajdowało się do 20 tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy, z których jedynie niewielki procent był uzbrojony. W miejscowościach zawisły polskie flagi, działała poczta, urzędy, zakłady przemysłowe.

Niemcy wielokrotnie atakowali podkrakowskie miejscowości, zawsze doznając bolesnych porażek. Do 6 sierpnia 1944, kiedy na teren Rzeczpospolitej Partyzanckiej zaczęły wjeżdżać czołgi Armii Pancernej SS, żołnierze powołanej kilka dni wcześniej do życia 106. Dywizji Piechoty Armii Krajowej oraz Krakowskiej Brygady Kawalerii bohatersko stawiali opór.

Dzień wcześniej (5 sierpnia) Nasi Chłopcy pobili dwie silne grupy niemiecko-ukraińskie pod Jaksicami i Skalbmierzem, zadając okupantowi ciężkie straty.

Wielkim osiągnięciem Dowództwa Inspektoratu było błyskawiczne i sprawne przejście ujawnionych oddziałów do działań konspiracyjnych. Do grudnia 1944, na terenie powiatów Miechowskiego i Pińczowskiego bił się dobrze uzbrojony samodzielny batalion szturmowy „Suszarnia” oraz wiele mniejszych oddziałów, które przystąpiły do walki po rozpoczęciu styczniowej ofensywy Rosjan.

Przelanej krwi i męstwa nie sposób porównać.  Lecz warto spróbować krytycznie spojrzeć na walkę w Warszawie i okolicach Krakowa.  Stolica biła się dwa miesiące, Inspektorat jawnie walczył trzy tygodnie. W Warszawie wolnych od okupanta było kilka dzielnic, pod Krakowem 1000km2 terenu. Oddziały warszawskie były lepiej uzbrojone i liczniejsze; akowcy spod Proszowic i Skalbmierza byli mobilni, agresywni i pomysłowi, co pozwoliło odeprzeć wszystkie ataki. W Warszawie zginęło około 200 tysięcy cywilów. Na terenach Inspektoratu zabitych przez wroga zostało kilkaset osób cywilnych w czasie niemieckich i ukraińskich pacyfikacji, lecz potem okupant bał się stosować brutalniejszą przemoc.

I najważniejsze. Wojsko Polskie w Warszawie zostało pokonane odnosząc ogromne straty. Na terenie Miechowskiego i Pińczowskiego Nasi przeszli do konspiracji, w bardzo dużym stopniu zachowując siły do walki.

Dlaczego więc nie  sławi się podkrakowskiego powstania, które o mało nie zakończyło się sukcesem (Sowieci mieli otwarty korytarz do uderzenia na Śląsk oraz wyzwolenia Auschwitz)? Także wyzwoleniem Krakowa?

Czy wciąż brakuje rządzącym podstawowej wiedzy historycznej? A może wstydzą się oni polskich osiągnięć? Może lepiej sławić kolejne tragiczne wydarzenie i pławić się w bólu zamiast być dumnym z męstwa żołnierzy AK?

Ze swoich powstań Czesi, Słowacy, Francuzi czy Jugosłowianie zbudowali legendy. U nas niczego nie trzeba budować, wystarczy odkurzyć świadectwa przeszłości.

Wydaje się jednak, że uczynić jest to w stanie nie ta władza, która tylko posługuje się frazesami narodowymi, za to wysługuje się cudzoziemcom. Daj Boże, by kartki wyborcze to zmieniły.

 

P.S. Więcej o Rzeczpospolitej Partyzanckiej w mojej książce „Pułkownicy 1944” oraz w Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

 

  • 1944.09 lasy Sancygniowskie suszarnia
  • II pluton 2. kompanii IV batalionu 120. pp AK jedzie pod Jaksice z pomocą walczącemu z Niemcami oddziałowi Juliana Słupika Boruta 22, 5 sierpnia 1944,
  • IV 120 leżący
  • IV 120 mercedes2
  • IV 120
  • Jaxa w Cisiej Woli
  • Kazimierza Wlk - jeńcy
  • Książ Mały - Trzcinówek
  • Mercedes zdobyty pod Jaksicami
  • Skrzetuski
  • Wiwaty dla 1000a
  • Wyprowadzanie jeńców, Kazimierza Wielka, lipiec 1944
  • Zajęcie Proszowic 28 lipca przez Kłosa
  • Zastępca dowódcy III plutonu 1. kompanii I batalionu 120. pp Stanisław Podgórski „Przebór”,

Simple Image Gallery Extended

 

Książka za dychę

Książka w formacie pdf za 10 zł