VT iRepair - шаблон joomla Авто

Piotr Langenfeld wciąż na wojnie z Sowietami.  W połowie lat 1960-tych w Europie wybucha kolejna wojna i świat staje na skraju zagłady. „Ogień sprawiedliwości”.

 Wielu moim czytelnikom nazwisko Langenfeld nie jest obce. Już wcześniej pisałem o jego czteroksiążkowej serii (Czerwona ofensywa, Kontrrewolucja, Plan Andersa oraz Ci szaleni Polacy), która opisywała bunt w 2 Armii LWP, który rozpoczął ciąg wydarzeń zakończony kontynuacją II Wojny Światowej i wybiciem się Polski na trudną niepodległość. Wtedy się udało, choć zdemolowany dwoma okupacjami i przesuwającymi się frontami kraj ledwie to przetrzymał.

Teraz jest rok 1964. Polska, która zajmuje obecne granice zachodnie, Prusy, rejon Wilna i Lwowa stała się lokalnym mocarstwem, choć wciąż wiele zostało do odbudowania. Głównym aliantem są Stany Zjednoczone, a nowy prezydent – John Kennedy przylatuje do Warszawy by potwierdzić więzy przyjaźni. Niewielu ludzi ze starych bohaterów wciąż jest w służbie czynnej – w tym pułkownik Jan Węgliński z wywiadu.

Polskie rozpoznanie donosi o sowieckich zbrojeniach i chęci rewanżu za kolejną przegraną wojnę. Pretekstem ma być zamach na JFK oraz szereg aktów terroru, które mają zdestabilizować Polskę. Za tymi działaniami stoi pociągający za kremlowskie sznurki marszałek Kuzniecow oraz jego pretorianie – bracia Darijewowie. Chruszczow zostaje zdjęty ze stanowiska a gensekiem zostaje Leonid Breżniew.

W sztabie generalnym Wojska Polskiego powstaje zuchwały plan, o którym nie są informowani nawet Amerykanie. Węgliński oraz nowy w służbie porucznik Bartłomiej Karpacki dostają do wykonania piekielne trudne zadania, które mają odwrócić to, co wydaje się być nieuchronnym.

Zaczyna  się kolejna wojna w Europie, gdzie Dawid staje przeciw Goliatowi...

Na tym skończę opis treści, by nie psuć czytelnikowi przyjemności czytania.

Piotr Langenfeld jest doświadczonym autorem, który tematykę militarną ma opanowaną w małym paluszku. Książka od razu wciąga, choć w trakcie czytania kilkakrotnie musiałem zatrzymywać się, by połączyć wątki. Narracja opiera się na kilku głównych bohaterach i zapewne poprzez ową literacką wprawę Piotr trochę zapomniał o czytelnikach, którzy nie pamiętają co działo się w latach 1960-tych, a młodsze pokolenie nie wie, że czasy pre-internetowe w ogóle istniały. Na przyszłość więc proszę autora o większą ilość stosownych odniesień, budujących kontekst.  Może „Warbook” przygotuje też mapki miejsc, na których toczą się wydarzenia?

Ja czytałem książkę wieczorami, z przerwami, więc niedogodność sytuacyjna była odczuwana. Ale gdzieś od połowy tekstu wszystko staje się płynne i jasne, wydarzenia i wątki dobrze się łączą i „Ogień sprawiedliwości” pochłaniałem ze znaczną przyjemnością. W powieści jest dużo odniesień do sprzętu wojskowego  w tym polskiej konstrukcji (lepszy niż importy), rośnie też serce z powodu bohaterstwa i sukcesów Polaków.

Podsumowując. Piotr Langenfeld  znalazł sobie tematyczną niszę, którą w pomysłowy i przyjemny dla czytelnika sposób wypełnia. W obecnej sytuacji politycznej, gdzie główne frakcje polityczne zajmują się włażeniem w dupy albo Niemcom, albo Amerykanom i Żydom niewiele dbając o kraj i godność obywateli, ta książka pokazuje, jak należy stawiać sprawy. Parafrazując powiedzenie Donalda Trumpa: Poland first.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Książka za dychę

Książka w formacie pdf za 10 zł

  • Kliknij w link lub czytaj w Książki=>Książka za dychę
  • Najnowszą książkę "As i Dama" można również kupić za dychę, (przed wydaniem wersji papierowej)
  • Nowa książka "Łaska i gniew bogów" - III część sagi o rodzinie Odona,11 str. do przeczytania, a całość do kupienia