VT iRepair - шаблон joomla Авто

Dlaczego Amerykanie chcą zapomnieć o batach jakie dostali od Brytyjczyków w czasie Wojny o Niepodległość. Powieść Bernarda Cornwella.

 

Coraz trudniej jest mi zdobyć nową książkę Bernarda Cornwella, więc kiedy zobaczyłem ją w lotniskowej księgarni, nie wahałem się ani sekundy. Prawie 500 stron wydanych przez Harpera &Collinsa, a na okładce motto: Bohaterowie się nie rodzą, lecz niektórzy hartują się w walce.

Kiedy zerknąłem na mapkę zamieszczoną jak zwykle na początku, zacząłem szukać półwyspu i rzeki Majabigwaduce. Google Maps niezbyt chętnie współpracowały, lecz w końcu wskazały nad zatoką Penobscot miasteczko Castine, gdzie znajduje się Akademia Morska stanu Maine. Jest tam także częściowo zachowany Fort George.

Pod koniec Amerykańskiej Wojny o Niepodległość, przez Brytyjczyków nazywanej rebelią, oddziały Króla Jerzego III zajęły tenże teren, który miał w założeniu stać się bazą morską i schronieniem dla bardzo licznych lojalistów. Dowódcą liczącego około 800 ludzi garnizonu, który natychmiast przystąpił do fortyfikacji terenu, był brygadier Sir Francis McLean, a płatnikiem jednego z regimentów był podporucznik John Moore, uznany później za jednego z najlepszych królewskich generałów. Szkockim regimentom towarzyszyły trzy niewielkie okręty, pod dowództwem kapitana Mowat’a, które utworzyły linię obrony pomiędzy półwyspem Majabigwaduce a  wyspą Cross.

Działalność Brytyjczyków wywołała kontrakcję w rebelianckim Bostonie, gdzie szybko zmobilizowano wielką jak na owe czasy armadę blisko 40 okrętów i statków, tysiąc ludzi wraz z artylerią oraz potężne fundusze ($300 mln na obecne czasy). Flotylla pojawiła się w połowie lipca 1779 roku w zatoce Penobscot i następnego dnia Amerykanie rozpoczęli lądowanie. Ze znacznymi stratami opanowali część półwyspu (Dice Head), skąd amerykańscy marines mogli zapewnić bezpieczne lądowanie ochotnikom, zwanym  milicją.  Dowódcą „Peneobscot expedition” był generał Solomon Lowell, mający do pomocy brygadiera Pelega Wadswortha. Artylerią komenderował podpułkownik Paul Revere, później bohater poematu patriotycznego, a flotą zawiadował commodore Dudley Saltonstall. Na miejscu Amerykanie zastali kilka baterii brytyjskich, które blokowały ujście rzeki Majabigwaduce (obecnie Bigwaduce) i niedokończony fort.

 

Penobscot Bay4

Przez trzy tygodnie fatalnego dowodzenia, niekompetencji, kłótni i wzajemnego obrażania się protestanci niewiele zdobyli, ponosząc spore straty ze strony zawodowych żołnierzy, a morale rebeliantów spadło prawie do zera.  Wszystko skończyło się wraz z przybyciem eskadry admirała Colliera: Amerykanie zaczęli uciekać w głąb rzeki Penobscot, gdzie kilka statków zostało wziętych do niewoli a reszta uległa samospaleniu.

„Penobscot expedition” zakończyła się  dramatycznym powrotem przez wybrzeża, gdzie blisko 400 Amerykanów poniosło śmierć, a następnie wieloma procesami, gdzie Saltonstall i Rivere stanęli wobec oskarżeń o tchórzostwo. Mizerii dopełnił fakt „zaginięcia” skrzyni z funduszami na wyprawę.

Bernard Cornwell stanął przed trudnym dla siebie zadaniem, gdyż cała ekspedycja została bardzo dobrze udokumentowana przez współczesnych, co znacznie utrudnia rozwinięcie skrzydeł. Faktycznie, pierwsze strony przeszedłem z trudem, nawet przez chwilę pożałowałem wydanych funciaków. Lecz potem Autor rozkręcił się i trzy tygodnie na wybrzeżu Maine mocno mnie wciągnęły, aż sam chętnie bym odwiedził pole bitwy.

Mam nadzieję, że wkrótce któryś z wydawców wyda tę książkę na polskim rynku, bo jest tego warta.

 

 

Penobscot Bay2

 

 Mapka i obraz ze strony: https://warfarehistorynetwork.com/daily/military-history/the-penobscot-expedition-a-terrible-day-for-the-patriots/

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Książka za dychę

Książka w formacie pdf za 10 zł