VT iRepair - шаблон joomla Авто

Gaudete, Gaudete!2021.12

Christus est natus

Ex Maria Virgine, gaudete!

 

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czyli kolejny rok za nami. Dlatego Drogim Czytelnikom moich książek przesyłam najlepsze życzenia:

  • Bożych, spokojnych i refleksyjnych Świąt (gdyż ostatnie miesiące dostarczyły nam więcej trosk niż wcześniejszy czas),
  • Pojednania się z najbliższymi i tymi dalszymi, a zwłaszcza z samymi sobie (oraz wybaczenia),
  • Wzmocnienia się radością z Narodzenia Pańskiego i podładowania „akumulatorów” (gdyż 2022 zapowiada się co najmniej tak „atrakcyjnie” jak obecny – nie tylko dla naszych kieszeni),
  • Realizacji przynajmniej części planów, zwłaszcza tych, które dadzą Wam najwięcej radości (i na które macie największy osobisty wpływ).

Przez media padają pytania o kolejne plany związane z literaturą.  Cóż, są one skromne. Obecnie pracuję nad kolejną (czwartą) częścią serii (Wojna bogów) z planem ukończenia jej w pierwszej połowie przyszłego roku. Niedługo powinna pojawić się (w serii książka za dychę) trzecia część powieści z czasów rzymskich, pt: „Wandale”.  Ze względu na ograniczenia wprowadzane przez rząd, musiałem odwołać plany spotkań autorskich w Braniewie, Gdańsku, Tczewie; co do pozostałych – uległy one zawieszeniu. Gdy pytacie Państwo o brak w księgarniach „Asa i damy” – proszę pytania i skargi kierować do wydawnictwa Novae Res, nie do mnie. Może to obudzi wydawnictwo.

Wielu, nie tylko elblążan, poznało Edwarda Jaremczuka – wielkiego miłośnika wszystkiego co lata. Zwłaszcza tych ptaków stworzonych za pomocą geniuszu i rąk ludzkich.

Świeżo wydana pozycja wydana została przez Uniwersytet Morski w Gdyni i obejmuje blisko 500 stron pięknych zdjęć i tekstu opisującego różne aspekt latania. Całość podzielona jest na 18 rozdziałów, opisujących słowem i fotografią proces lotniczego dojrzewania, czyli od modelarstwa, przez balony i spadochrony, szybowce i miękkopłaty do najróżniejszych samolotów i śmigłowców, jakie można zaobserwować na polskim i europejskim niebie.

 

Edward kilkakrotnie w ciągu roku wyrusza w świat na fotograficzne polowanie odwiedzając  aerokluby, bazy lotnicze, mniejsze i większe pokazy, wreszcie muzea i wielkie wystawy lotnicze cyklicznie odbywające się na naszym kontynencie. Pracuje na niezłym sprzęcie, lecz prawdziwą zaletą zdejmowanych przez niego ujęć jest świetne oko i fotograficzny, siódmy zmysł, który pozwala wychwycić obrazy, których zwykły śmiertelnik nie jest w stanie dostrzec.

Dlatego też kolejny raz przewracając strony albumu ze zdumieniem dostrzegam fragmenty, których wcześniej nie widziałem. Jak to możliwe?

Sam autor nie wie jeszcze, jak będzie przebiegała dystrybucja jego dzieła, więc na razie nie podaję informacji o możliwości pozyskania albumu. A naprawdę warto jest go mieć w swojej biblioteczce.

 

 

  • 3186
  • 90961
  • 986A0897
  • 986A1379
  • 986A2750
  • 986A2798
  • 986A3474
  • 986A4255
  • 986A5033
  • 986A6285
  • 986A6770
  • 986A6941
  • 986A7092
  • 986A7926